Ruszyłem za nim szybszym tempem, muszę przecież przy nim być, jeśli coś mu się stanie, nie będę miał z czego się śmiać, a szkoda sam z siebie bym za nim nie płakał, tak myślę.
Westchnąłem po raz setny dziś. Wreszcie zaczynaj
czwartek, 2 maja 2019
Od Haruto do Merlina
Przewróciłem oczami, widząc Merlina biegnącego za tą istotą, on naprawdę lubi się narażać a myśl o tym, że mógłby umrzeć, wcale tak naprawdę go nie rusza co za dziwna istota no, chyba że tak naprawdę ma plan, tylko ja jeszcze o tym nie wiem, zobaczymy.. A tak właściwie powinienem ruszyć za nim tylko pytanie, czy mi się chce? No niby nie ale nie zostawię go samego, jeszcze głupek coś sobie zrobi, a wina spadnie na mnie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz